Salem Express
Foto
Foto
Foto
Foto
Foto
Foto
Foto
Foto

Prom pod nazwą Fred Scamaroni zwodowano w 1966 roku. Zbudowany był we francuskiej stoczni Constructions Navales et Industrielles de la Mediterranee w La Seyne. W trakcie eksploatacji wielokrotnie zmieniano jego nazwę (Nuits Saint George, Lord Sinai, Al Tahra) i dopiero w 1988 roku jednostka zaczęła pływać jako Salem Express. Prom miał wyporność 4771 ton, ponad 100 metrów długości i18 szerokości. Dwie śruby napędowe zasilane były czterema ośmiocylindrowymi silnikami Diesla.
   Po zakończonym święcie Ramadan z Port Jeddah znajdującego się na zachodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej prom Salem Express pełen pielgrzymów powracających do swych egipskich domów ze świętego miasta Mekki. Do celu - Safagi w Egipcie - było
450 mi
morskich. Kapitanem promu od 1988 roku był Hassan Moro, absolwent Akademii  Egipskiej Marynarki Wojennej. Moro doskonale znał trasę rejsu z Jeddah do Safagi. Zwykle dopływał do portu w Egipcie od południa, przepływając pomiędzy lądem a dość niebezpiecznym miejscem nazwanym Handyman Reefs. Manewr ten zabierał mu około dwóch godzin całej podróży z Arabii Saudyjskiej. Prawdopodobnie każdy zawodowy kapitan wybrałby inną trasę do portu w Safadze - opływając od północy słynną rafę Panorama Reef, a następnie kursem południowo-zachodnim dotarłby do celu. 16 grudnia 1991 roku Salem Express rozpoczął swój ostatni rejs. W nocy nastąpiło pogorszenie pogody, które jest częstym zjawiskiem o tej porze roku na Morzu Czerwonym. Wiatr przybrał na sile, a morze rozbujało się na dobre. Większość pasażerów zaokrętowana była na dolnym doku i kapitan miał świadomość dyskomfortu tych ludzi.
   Kiedy statek zbliżał się do Handyman Reefs, zapadła północ i było niemożliwe dostrzec niebezpieczną rafę koralową na kursie w sztormowych warunkach. Moro był nieznacznie na północ w porównaniu ze zwykle obieranym kursem i to spowodowało, że Salem Express uderzył z wielkim hukiem w najbardziej wysuniętą na południe małą rafę koralową. Rezultat uderzenia okazał się katastrofalny. Na początku kadłub statku zatrzymał się z hukiem, a następnie przechylił się mocna na sterburtę - nabierając wody. W tym samym czasie uderzenie stępką dziobową o rafę spowodowało uchylenie się luku samochodowego i woda raptownie zaczęła zalewać i dociążać prom - co było bezpośrednią przyczyną zatonięcia promu. Następnie wszystko potoczyło się w błyskawicznym tempie. Sztormowa pogoda spowodowała jeszcze większy przechył na prawą burtę. Panika pasażerów i załogi uniemożliwiły sprawną ewakuację. W ciągu niespełna 20 minut od katastrofy Salem Express osiadł na głębokości około
30 m na sterburcie, tuż przy pechowej rafie.

Kilka małych statków, zacumowanych w pobliżu przy większej rafie, nie było w stanie w tak krótkim czasie pomóc tonącemu Salemowi, bojąc się o utratę własnego mienia. Jeden ze skiperów tych jednostek zeznał później, że w jednym momencie widział blask świateł Salem Express, a po chwili zniknął mu z widoku. Bezpośrednio w katastrofie zginęło wielu ludzi, ale byli również tacy, którzy przeżyli i o własnych siłach starali się dopłynąć do brzegu. Tak szybkie zatonięcie promu uniemożliwiło bowiem poprawną akcję ratunkową, a wszystkie szalupy spoczęły na dnie obok wielkiego wraku. A więc rozbitkowie byli zdani tylko na własne siły. Szczęśliwie prąd wody tego dnia był przychylnie skierowany w stronę brzegu. Uratowało się 180 osób.

Oficjalnie na promie znajdowało się 578 pasażerów i 72 członków załogi - w sumie 650 osób. Jakkolwiek nieoficjalnie szacuje sie, że było ich ponad dwa razy więcej, ponieważ mnóstwo ludzi starało się dostać do swych domów po zakończonym Ramadanie. Jednak trudno jest uwierzyć, że w porcie Jeddah pozwolono na przeładowanie promu w takim stopniu, a we wszystkich oficjalnych dokumentach z katastrofy Salem Express widnieje liczba 470 ofiar katastrofy. Naturalnie krewni ofiar poszukiwali odpowiedzi na wiele zagadkowych pytań związanych z katastrofą i ostatecznie winą obciążono nieudolne działania załogi po tym, jak okazało się, że szalupy ratunkowe spoczywają na dnie.

Aktualności
Poszukiwania czołgu

Subskrypcja
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać informacje z naszego serwisu.

 
 
 

Witryna wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celach sesyjnych oraz statystycznych. Więcej informacji w polityce prywatności.
 
 

n4CMS by new4mat.com © 2008       Administracja