Potwór Loch Ness
Foto

Zgodnie z legendą zapisaną w biografii św. Columby, to on pierwszy raz w historii zobaczył Nessie. W roku 565 rzekomo przepędził wodnego potwora i uzdrowił osobę przez niego zabitą. Trudno jednak dowieść prawdziwości opowieści, która z racji swojego pochodzenia jest mało obiektywna.

Ponad tysiąc lat później, a dokładnie w 1658 roku, podróżnik Richard Frank wspominał w swoich Pamiętnikach z północy o „pływającej wyspie” pojawiającej się na powierzchni jeziora, a Daniel Defoe w siódmym wydaniu "Podróży przez całe Wyspy Brytyjskie" pisał na temat „lewiatanów” z Loch Ness. Wielu próbowało udowodnić, że legendarna Nessie istnieje. Światowego rozgłosu sprawa nabrała w 1933 roku, tuż po tym, jak wzdłuż wód Loch Ness wybudowano drogę szybkiego ruchu.

Już w pierwszym roku od powstania drogi, w prasie pojawiło się ponad 50 relacji naocznych świadków, którzy rzekomo widzieli Potwora z Loch Ness. Wtedy to rozpoczął się prawdziwy wyścig. Każdy chciał mieć zdjęcie tajemniczej Nessie. Nie ma namacalnego dowodu – nie ma i potwora. W myśl tej prostej zasady całe następne dziesięciolecia zaowocowały istną nagonką na legendarne zwierzę z jeziora, które ku rozczarowaniu turystów, wolało pozostać anonimowe.

Jednak chęć zdobycia dowodów jej istnienia była tak wielka, że niejednokrotnie próbowano nagiąć rzeczywistość. To właśnie z początków trwania Nessiemanii (1934) pochodzi najsłynniejsze fałszerstwo. A dokonał go Robert Wilson, lekarz z Londynu. Fotografia zyskała przydomek „zdjęcia chirurga”, nie tylko ze względu na zawód autora, ale również dlatego, że było to pierwsze do tej pory tak ostre i doświetlone zdjęcie potwora. I właśnie to zdjęcie przez długi czas uchodziło za prawdziwy dowód istnienia stwora z jeziora.

Ostatecznie jednak okazało się, że to oszustwo, a Wilson przedstawił światu obraz glinianego modelu przyczepionego do miniaturowej łodzi podwodnej. Na przestrzeni wieków potwór obserwowany był wielokrotnie i nic nie wskazuje na to, by jego zapalczywi poszukiwacze mieli się poddać. Fakt, że sprawa do dziś nie została wyjaśniona dodatkowo sprzyja spekulacjom na ten temat.

Jeden z ostatnich filmów „łowców Nessie” pochodzi z maja 2007 roku. Został wykonany przez technika laboratoryjnego Gordona Holmesa. Obraz ukazuje rzekomo duże zwierzę, szybko płynące prostym kursem tuż pod powierzchnią jeziora Loch Ness. Widoczny jest brzeg, dzięki czemu można określić wielkość obiektu. Niestety, wiarygodność autora filmu szybko została podważona, zaraz po tym, jak przypomniano jego wcześniejsze poczynania - na przykład filmowanie wróżek.

Osób podobnych do Holmesa nie brakowało. Do jeziora wrzucano najróżniejsze przedmioty, a nawet ogromne węgorze morskie – kongery, które miały być młodymi potomkami Nessie. Swego czasu dziennik "The Daily Telegraph" podał, że potwora udało się podobno namierzyć dzięki wykorzystaniu narzędzia dostępnego wszystkim internautom. A mowa tu o popularnym programie Google Earth. Odkrycia dokonał 25-letni Jason Cook.

W ciągu kilkudziesięciu lat fascynacji szkocką „potworzycą” pojawiło się wiele prób wyjaśnienia, czym tak naprawdę może być tajemniczy stwór. I tak jedni zakładali istnienie nieznanego dotąd gatunku, inni szukali rozwiązań za pomocą różnego rodzaju zjawisk czy przedmiotów. Najczęściej jednak utożsamia się Nessie z plezjozaurem. Jest to o tyle niewiarygodna teoria, że gatunek ten zgodnie z nauką wymarł sześćdziesiąt milionów lat temu. Ponadto plezjozaur był najprawdopodobniej gadem zmiennocieplnym, a średnia temperatura jeziora wynosi 5,5° C.

Dzisiejsze gady morskie (krokodyle oraz żółwie) zamieszkują tropiki, gdzie ciepła woda utrzymuje dość wysoką temperaturę ich ciał. Dlaczego do tej pory żadna z wypraw nie była w stanie dostarczyć niezbitych dowodów na istnienie potwora? Czy Nessie istnieje tylko w wyobraźni? Niemożliwe, by setkom świadków, wydawało się, że widzą potwora, którego w rzeczywistości nie ma. A może to masowe kłamstwo? Co na to naukowcy?

W ciągu niespełna osiemdziesięciu lat jezioro objęte było aż kilkunastoma profesjonalnymi projektami badawczymi. Realizowali je uznani naukowcy oraz największe stacje telewizyjne. W latach dziewięćdziesiątych przeprowadzony został brytyjski projekt przy współpracy BBC i Muzeum Historii Naturalnej w Londynie oraz ekspedycja Discovery.

Niestety, poza odkryciem kilku gatunków ryb i planktonu oraz ustaleniem dokładnej topografii dna jeziora, badania nie wniosły niczego nowego do historii Nessie. W 2003 roku ekipa BBC ponownie przeprowadziła zakrojone na najszerszą jak dotąd skalę, badanie jeziora Loch Ness przy użyciu nawigacji satelitarnej i 600 wiązek sonarowych.

Nie znaleziono żadnych śladów obecności potwora, badacze doszli więc do przekonania, iż zwierzę nie istnieje, a swoją sławę zawdzięcza jedynie Szkockiemu Towarzystwu Turystycznemu. Czy Nessie to coś więcej niż tylko atrakcja turystyczna? Jedno jest pewne – w głębinach Loch Ness dzieją się rzeczy przerastające obecne możliwości poznawcze naukowców.

 

 

Aktualności
Poszukiwania czołgu

Subskrypcja
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać informacje z naszego serwisu.

 
 
 

Witryna wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celach sesyjnych oraz statystycznych. Więcej informacji w polityce prywatności.
 
 

n4CMS by new4mat.com © 2008       Administracja